Fałszywe inwestycje w akcje firm paliwowych. 28-latkowi grozi 12 lat więzienia
Obietnica zarobku na akcjach firm paliwowych kosztowała mieszkańca powiatu garwolińskiego 1000 zł. Po jego zawiadomieniu policjanci dotarli do kolejnych pokrzywdzonych z różnych części kraju. W sprawie przedstawiono trzy zarzuty 28-letniemu mężczyźnie. Ze względu na recydywę grozi mu kara do 12 lat więzienia.
Od reklamy inwestycji do utraty pieniędzy
Oferty miały przyciągać osoby zainteresowane zakupem akcji spółek z branży paliwowej. Pierwszym krokiem była reklama w internecie. Osoba, która zostawiła swoje dane kontaktowe, otrzymywała następnie telefon od kogoś przedstawiającego się jako doradca finansowy.
Rozmówca budował zaufanie i przekonywał, że wpłata pozwoli osiągnąć znaczny zysk. Za wiarygodnie brzmiącą propozycją nie stała jednak inwestycja zgodna z przedstawioną ofertą. Przekazane środki trafiały do oszusta.
Tak pieniądze stracił mieszkaniec powiatu garwolińskiego. Wpłacił 1000 zł, ale zapowiadanego zarobku nie otrzymał. Zgłosił sprawę policji, a prowadzone później czynności wykazały, że nie był jedynym pokrzywdzonym. Podobne przypadki dotyczyły osób mieszkających w odległych od siebie częściach Polski.
Rachunki, telefony i ślady w sieci pomogły w ustaleniach
Sprawą zajęli się funkcjonariusze garwolińskiej komendy specjalizujący się w zwalczaniu przestępczości gospodarczej i korupcji. Ustalenie powiązań między poszczególnymi zdarzeniami wymagało porównania informacji dotyczących osób, które dzieliły niekiedy setki kilometrów.
Policjanci analizowali zabezpieczone dane o kontach bankowych, numerach telefonicznych oraz aktywności w internecie. Zebrany materiał dowodowy pozwolił przedstawić 28-latkowi bez stałego miejsca zamieszkania trzy zarzuty dotyczące oszustw internetowych.
Z ustaleń wynika, że zarzucane czyny zostały popełnione w warunkach recydywy. Mężczyzna miał dopuścić się ich przed upływem pięciu lat od odbycia co najmniej sześciomiesięcznej kary więzienia za podobne przestępstwo umyślne. W tej sprawie grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.
Co powinno wzbudzić czujność przed wpłatą?
Policjanci zwracają uwagę na obietnice szybkich, wysokich zysków bez ryzyka. Taka deklaracja powinna być sygnałem do ostrożności, a nie argumentem za przekazaniem pieniędzy. Wiarygodność oferty inwestycyjnej warto sprawdzić jeszcze przed udostępnieniem danych kontaktowych.
Sprawa mieszkańca powiatu garwolińskiego pokazuje, że zagrożenie może zacząć się od internetowej reklamy, a następnie przybrać formę rozmowy z pozornym specjalistą. Przekonujący sposób prowadzenia rozmowy nie potwierdza ani tożsamości doradcy, ani bezpieczeństwa proponowanej inwestycji.
Źródło: KPP w Garwolinie – Portal polskiej Policji
