Nożownik z Kadzidła skazany! 25 lat więzienia za atak na uczniów w szkole

Nożownik z Kadzidła skazany! 25 lat więzienia za atak na uczniów w szkole

Proces dotyczący ataku w szkole w Kadzidle, gdzie 20-letni Albert G. zaatakował trzech uczniów, dobiegł końca. Dramatyczne wydarzenia miały miejsce w 2023 roku. Prokurator wnosi o 25 lat więzienia dla oskarżonego. Podczas wtorkowej rozprawy sąd przesłuchał ostatniego świadka, a strony przedstawiły swoje końcowe argumenty.

Postawa obrońcy i stanowisko prokuratora

Obrońca Alberta G. potwierdził jego winę i zaapelował o sprawiedliwy wyrok – poinformował Michał Pieńkowski, rzecznik Sądu Okręgowego w Ostrołęce. Prokurator domaga się łącznej kary 25 lat pozbawienia wolności, a także rekompensaty finansowej w wysokości od 15 do 40 tysięcy złotych dla każdej z ofiar. Pełnomocnik pokrzywdzonych uczniów oczekuje jeszcze wyższych kwot, po 100 tysięcy złotych na osobę.

Planowanie i przebieg zdarzeń

Do incydentu doszło w szkole w Kadzidle. Śledczy ustalili, że Albert G., wówczas 18-letni, od co najmniej dwóch tygodni planował atak na co najmniej ośmioro uczniów. Po dokonaniu zbrodni zamierzał popełnić samobójstwo. Plany miał zrealizować podczas zajęć z psychologiem, w których uczestniczyli uczniowie jego klasy oraz dwóch innych klas.

Podczas lekcji Albert G. opuścił salę pod pretekstem wyjścia do łazienki. Wkrótce potem, zamaskowany i uzbrojony w trzy noże, wrócił do klasy i zaatakował dwie przypadkowe osoby. Następnie wybiegł na zewnątrz, gdzie ugodził nożem kolejnego ucznia, po czym uciekł w stronę lasu i dokonał samookaleczenia. Policjanci znaleźli go tam i przekazali ratownikom medycznym.

Wyjaśnienia i ocena stanu psychicznego oskarżonego

Albert G. przed sądem przyznał się częściowo do winy, tłumacząc się wieloletnią przemocą psychiczną ze strony rówieśników. Przeprosił ofiary i stwierdził, że atak był przypadkowy. Zeznał, iż planował zabójstwo osób, które go prześladowały, lecz po wejściu do klasy spanikował i działał chaotycznie.

Podczas śledztwa Albert G. przeszedł sześciotygodniową obserwację sądowo-psychiatryczną. Biegli stwierdzili, że nie cierpi na chorobę psychiczną ani upośledzenie umysłowe, ale ma zaburzenia osobowości. W momencie popełnienia przestępstwa był świadomy swoich czynów i mógł nimi kierować, co pozwala na postawienie mu zarzutów.

Przebieg śledztwa i oczekiwanie na wyrok

Oskarżony przez cały czas trwania śledztwa przebywał w areszcie. Wyrok zostanie ogłoszony 26 września, co zakończy tę dramatyczną sprawę.