Mokotów w szoku: Prokuratura umarza sprawę rodziców, którzy porzucili synów
Po długotrwałym dochodzeniu, które trwało dwa lata, prokuratura podjęła decyzję o umorzeniu śledztwa w sprawie pary z Mokotowa, która opuściła Polskę, pozostawiając swoich nieletnich synów bez opieki. Groziła im kara do pięciu lat więzienia.
Historia Anety i Adama J. z Mokotowa stała się głośna w całym kraju wiosną 2023 roku. Małżeństwo nagle opuściło mieszkanie przy ulicy Puławskiej, pozostawiając swoich synów, po czym nie nawiązało żadnego kontaktu z rodziną. Zaniepokojeni bliscy zgłosili ich zaginięcie.
Niewiele więcej niż krótka notka
Przed wyjazdem rodzice pozostawili chłopcom kartkę z prostym, aczkolwiek znaczącym przesłaniem: „Chłopcy, jesteście dzielni. Poradzicie sobie w życiu. Jesteśmy z was dumni.”
Ślady małżeństwa prowadziły do schroniska na Słowacji oraz Pragi, lecz tamtejsze służby nie zatrzymały ich, gdyż zaginięcie nie było podstawą do aresztowania. Sprawa trafiła do sądu rodzinnego z powodu naruszenia przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
Decyzje sądu rodzinnego
W wyniku postępowania sądowego, rodzice zostali pozbawieni prawa do opieki nad dziećmi. Prokuratura oskarżyła ich o porzucenie małoletniego syna. Starszy syn, będąc blisko pełnoletności, przejął opiekę nad młodszym bratem. Z powodu nieznanego miejsca pobytu rodziców, śledztwo zostało tymczasowo zawieszone.
Przyszłość rodziny
Prokurator Piotr Antoni Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie skomentował dalsze kroki w sprawie. Według jego słów, umorzenie śledztwa nastąpiło w maju ze względu na brak dowodów na popełnienie przestępstwa. Decyzja ta nie jest jeszcze ostateczna, ponieważ sąd rodzinny musi ustanowić kuratora dla małoletniego, który będzie mógł wnieść zażalenie.
