Podpalił fotel, gdy w lokalu było dziewięć osób. 24-latek trafił do aresztu
W lokalu na warszawskim Ursynowie ktoś podpalił fotel, gdy wewnątrz przebywało dziewięć osób. Zdarzenie, które mogło zagrozić ich zdrowiu i życiu, miało miejsce około godz. 17.30 w budynku wielorodzinnym. Policja zatrzymała 24-latka, któremu przedstawiono zarzuty związane z pożarem oraz posiadaniem narkotyków.
Od podpalenia do zatrzymania na Bielanach
Według ustaleń policjantów mężczyzna oblał fotel łatwopalną substancją, a następnie go podpalił. Funkcjonariusze wytypowali podejrzanego i ustalili, gdzie może przebywać.
Kilka godzin po zdarzeniu, około północy, kryminalni zauważyli na ulicy na Bielanach mężczyznę odpowiadającego jego rysopisowi. Po sprawdzeniu tożsamości zatrzymali 24-latka. Znaleziony przy nim roślinny susz po przebadaniu okazał się marihuaną.
Weryfikacja wykazała również, że zatrzymany był poszukiwany przez sąd. Miał do odbycia 15 dni kary pozbawienia wolności.
Areszt i zarzuty dla 24-latka
Śledczy zarzucili mężczyźnie sprowadzenie bezpośredniego zagrożenia pożarem dla życia wielu osób. Uznali, że działał publicznie, z oczywiście błahej przyczyny i w sposób świadczący o lekceważeniu porządku prawnego. Usłyszał także zarzut posiadania środków odurzających.
Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego na trzy miesiące. Grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności, a chuligański charakter czynu może wpłynąć na zaostrzenie kary. Dochodzenie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów.
Źródło: Aktualności Komenda Stołeczna Policji
